Po raz kolejny wcielimy się w postać amerykańskiego rangera Nathana Hale'a i zmierzymy się z siłami rasy obcych nazwanej Chimera. Chimera szykuje się do ostatecznej inwazji na wschodnim i zachodnim wybrzeżu Stanów Zjednoczonych. W "R2" Nathan Hale jest członkiem oddziału nazwanego "The Sentinels". Podobnie jak on, jego współtowarzysze są uodpornieni na wirus Chimery za sprawą przyjmowania odpowiednich medykamentów. Daje im to specjalne korzyści na polu walki.
W trybie kampanii dla jednego gracza przyjdzie nam się zmierzyć z siłami Chimery w Kaliforni, Utah czy Ilinois. Innymi słowy czeka nas militarna podróż przez USA okraszona sporą dawką fabuły. Niestety właśnie fabuła wydaje się być najsłabszą częścią kampanii. Przez pierwsze rozdziały ciężko przykuć "R2" uwagę gracza. Dopiero gdy dotrzemy do Utah następuje lekka poprawa i można się "wkręcić" w opowieść. Przyjdzie nam zmierzyć się z ogromnymi bossami, hybrydami Chimery oraz czymś zupełnie nowym - "grimm'ami", które są czymś w rodzaju bardzo szybkich zombie wyskakujących z kokonów i atakujących wielkimi hordami. Są dosyć słabe, ale ich liczebność, szybkość i determinacja w zabiciu bohatera robi z nich bardzo groźnych i efektownych przeciwników. Emocji więc nie zabraknie. Każdy rozdział, który już ukończyliśmy możemy rozegrać jeszcze raz od dowolnego ważniejszego checkpointa. Każdy checkpoint jest jednocześnie savepointem. Te są rozstawione dosyć często, więc w razie śmierci czy też awarii zasilania nie stracimy zbyt wiele z gry. Możliwa jest również gra na podzielonym ekranie. Przechodzenie kampanii we dwójkę na pewno będzie jeszcze ciekawsze.
Strzelanie ze snajperki Fareye z wykorzystaniem "bullet time".
Sterowanie jest dosyć intuicyjne, choć z początku może stanowić problem połączone kucanie ze sprintem ( jeśli przycisk "klikniemy" to Nathan kucnie, jeśli przytrzymamy, to włączymy sprint ). Można obie funkcje rozdzielić. Niestety kucanie trafi wtedy na przycisk lewego analoga, co może być również problematyczne - w ferrorze walki często zdarzy nam się docisnąć analog i tym samym kucnąć. Spowolni to poruszanie i dalszy atak/obronę. Pozostaje więc przyzwyczajenie się do łączonej funkcji na jednym przycisku. Poza tym drobnym mankamentem troszkę odczuwa się brak szybkiego obrotu o 180 stopni. Osobiście przyzwyczaiłem się do tej funkcji w "Mirror's Edge" i teraz czasami dobrze byłoby móc błyskawicznie obrócić się, gdy mamy wroga za plecami. Gra nie dysponuje żadnym wsparciem przy celowaniu poza wspomnianą wcześniej bronią "Bullseye".
Esencją "Resistance 2" miał być tryb multiplayer i rzeczywiście jest. Multiplayer podzielony został na dwa tryby. Są to "cooperative" ( kooperacja ) i "competitive" ( współzawodnictwo ). Współzawodnictwo dostarcza standardowe tryby rozgrywki znane graczom od dawna, takie jak deatchmatch, team deathmatch czy skirmish. Skirmish zasługuje tu na uwagę. Pozwala grać drużynowo ludzie kontra chimery, ale każda rozgrywka składa się z wykonania krótkich misji, za które dostajemy punkty i doświadczenie. Przypomina to bardziej rozbudowane i ciekawsze "capture the flag". Tryb "cooperative" ( "coop" ) z kolei pozwala stworzyć drużynę do 8 graczy, z których każdemu zostaje przydzielona konkretna klasa. Dostępne są trzy klasy: Soldier, Medic, Spec-Ops. Soldier dysponuje dużą siłą ognia oraz osłonami, Siła ognia medyka jest niewielka, ale to on zajmuje się uzdrawianiem towarzyszy. Ostatnia klasa dostarcza amunicję na pole walki. Podobnie jak medyk nie dysponuje dużą siłą ognia. Grając "Coop" zostajemy zrzuceni na teren, gdzie czeka nas wypełnienie wspólnie z innymi graczami kilku misji. Kluczem do zwycięstwa jest wzajemna współpraca. Wygląda to naprawdę imponująco i jest to jeden z największych smaczków "Resistance 2". Każda klasa w profilu ma osobne punkty doświadczenia i poziom. Innymi słowy zdobywamy doświadczenie i poziomy jak w grze RPG. Wiąże się z tym odblokowywanie dodatkowego ekwipunku. Podobnie jest w trybie współzawodnictwa. Poniżej fragmenty rozgrywki coop grając medykiem:
Multiplayer pozwala na wspólne granie 60 graczom na raz i jest praktycznie wolny od lagów. Nie było mi dane jeszcze ani razu doświadczyć jakichkolwiek spowolnień. Grało się wyśmienicie, choć regularny deathmatch raczej zwykłem omijać na korzyść trybów skirmish i cooperative.
"Resistance 2" jest tytułem, który zapewni wiele godzin dobrej zabawy. Rozbudowany multiplayer przykuje uwagę wielu graczy i nie pozwoli na odłożenie gry na półkę po przejściu w trybie kampanii. Jak zapowiada Insomniac Games, niedługo powinny się pojawić dodatki do ściągnięcia w PSStore, co jeszcze bardziej przedłuży żywotność tego tytułu. Jednym słowem "Resistance 2" to gra warta każdej wydanej złotówki.
Zalety:
+ Bardzo dobra oprawa wizualna
+ Świetny multiplayer, a szczególnie cooperative
+ Grimm'owie :)
+ Pokaźny zestaw broni
+ Brak lagów w rozgrywce online
+ Splitscreen dla dwóch osób
Wady:
- Słaba fabuła kampanii
- Trochę mało map i misji dla cooperative
- Nierówna jakość oprawy graficznej
- Ciągłe czytanie z nośnika BD
Ocena: 8/10
"Resistance 2" jest tytułem, który zapewni wiele godzin dobrej zabawy. Rozbudowany multiplayer przykuje uwagę wielu graczy i nie pozwoli na odłożenie gry na półkę po przejściu w trybie kampanii. Jak zapowiada Insomniac Games, niedługo powinny się pojawić dodatki do ściągnięcia w PSStore, co jeszcze bardziej przedłuży żywotność tego tytułu. Jednym słowem "Resistance 2" to gra warta każdej wydanej złotówki.
Zalety:
+ Bardzo dobra oprawa wizualna
+ Świetny multiplayer, a szczególnie cooperative
+ Grimm'owie :)
+ Pokaźny zestaw broni
+ Brak lagów w rozgrywce online
+ Splitscreen dla dwóch osób
Wady:
- Słaba fabuła kampanii
- Trochę mało map i misji dla cooperative
- Nierówna jakość oprawy graficznej
- Ciągłe czytanie z nośnika BD
Ocena: 8/10
Walka z ogromnym Leviathanem. Może być to spoiler ;)
0 comments:
Post a Comment